'Talking to the moon'
Tak kocham to. Harować jak głupia, uczyć się, zarywać nocki,a co się okazuje? Że tona nic.
Zdarzyło wam się, że się wam już wszystko przejadło? Nie mam ochoty przebywać z ludźmi. Nie mam ochoty się uczyć, jeździć nigdzie, interesować się czymkolwiek. Po prostu ja i 4 ściany i cisza i łóżko. Aktualnie to moje marzenie. Leżeć bezwładnie z pustką w głowie po prostu o niczym nie myśleć.
Po 2 tygodniowej przerwie w końcu wybieram się znowu do Krk.
Może to i dziwne ale w pewnym sensie cieszę się, że są takie mrozy, bo przynajmniej będzie można na nartach pojeździć.
To staje się coraz dziwniejsze. Zlewając to, iż nieznajomi podchodzą do mnie na przystanku i zagadują do mnie (?) podając nawet swoje miejsce zamieszkania (?!), pomijając to że obce osoby na korytarzu kiedy opowiadam żart śmieją się razem ze mną. Zauważyłam też reakcję niektórych ludzi na kontakt ze mną... taki dziwny uśmiech nawet kiedy nie powiem nic zabawnego. Bo nie wiem czy myśleć czy ktoś mnie po prostu polubił czy śmieje się z mojej głupoty. A i uprzedzam nie jestem jakimś zjawiskiem nadzwyczajnym. Nie zwracam na siebie jakoś zbytnio uwagi' głośnym' charakterem.
Do tej piosenki mam sentyment:
Zdarzyło wam się, że się wam już wszystko przejadło? Nie mam ochoty przebywać z ludźmi. Nie mam ochoty się uczyć, jeździć nigdzie, interesować się czymkolwiek. Po prostu ja i 4 ściany i cisza i łóżko. Aktualnie to moje marzenie. Leżeć bezwładnie z pustką w głowie po prostu o niczym nie myśleć.
***
Po 2 tygodniowej przerwie w końcu wybieram się znowu do Krk.
Może to i dziwne ale w pewnym sensie cieszę się, że są takie mrozy, bo przynajmniej będzie można na nartach pojeździć.
***
To staje się coraz dziwniejsze. Zlewając to, iż nieznajomi podchodzą do mnie na przystanku i zagadują do mnie (?) podając nawet swoje miejsce zamieszkania (?!), pomijając to że obce osoby na korytarzu kiedy opowiadam żart śmieją się razem ze mną. Zauważyłam też reakcję niektórych ludzi na kontakt ze mną... taki dziwny uśmiech nawet kiedy nie powiem nic zabawnego. Bo nie wiem czy myśleć czy ktoś mnie po prostu polubił czy śmieje się z mojej głupoty. A i uprzedzam nie jestem jakimś zjawiskiem nadzwyczajnym. Nie zwracam na siebie jakoś zbytnio uwagi' głośnym' charakterem.
***
Do tej piosenki mam sentyment:
Tagi:
Bruno Mars
03.02.2012 o godz. 22:49
6.02.2012, 12:48
LadyD
napisał(a):
czesto tak mam
4.02.2012, 10:32
turqusowa-fantazja
napisał(a):
naprawdę.. :)
3.02.2012, 23:03
Blue
napisał(a):
Taa, 4 ściany i cisza.


